
Jest to książka przygodowa i podróżnicza. Mądra, a jednocześnie pełna humoru. Sprawia, że Czytelnik zaczyna się głośno śmiać. Jest to także album niezwykłych fotografii z wypraw w najdziksze rejony świata. Wojciech Cejrowski zabierze Państwa na wyprawę do ostatnich dzikich plemion.MRÓWKOŻERCY Tego samego dnia wieczorem Indianie postanowili się zemścić za... poniesione straty. Nałapali kilka garści tak zwanych "czerwonych łbów", mrówek wielkich, jak nieszczęście - dorastają do trzech centymetrów - ale za to zupełnie niegroźnych. Potem je żywcem upiekli, a teraz pałaszowali ze smakiem. - Gringo - zwrócili się do mnie - opowiedz nam o swoim świecie. Jak tam jest? - Ale co konkretnie chcielibyście usłyszeć? - Jecie ludzi? - Jak to, czy jemy ludzi!? W jakim sensie?? - Ustami, zębami, przez gardło do brzucha. Zjadacie ludzi? - Skąd wam to przyszło do głowy? A wy zjadacie? - Nam nie wolno! Tabu. - A Dzicy? - Oni mają te same tabu co my. To nasi bracia. Żadne plemię w tej okolicy nie je ludzi. - No to dlaczego niby ja miałbym jeść? - Słyszeliśmy, że biali jedzą ludzi. - Kto tak mówi? - Najstarsi. Oni pamiętają czasy, kiedy po naszej puszczy kręcili się biali. - A ja słyszałem od moich Najstarszych, że to u was się kiedyś jadało ludzi. - To przez takich jak ty. - Co przez takich jak ja? - Ludzie dowiadują się o nas, że jemy ludzi. - Ode mnie się nie dowiadują. - A co ty im właściwie o nas mówisz, gringo ? Kiedy wracasz do swojego świata na pewno snujesz jakieś Opowieści. - Snuję. - Siadacie wtedy przy ogniskach? - Czasami. Rozpalam ogień w kominie... - ??? - Nie ważne, po prostu rozpalam ogień, siadamy sobie dookoła i zaczynam opowiadać. - O nas? - Tak, o was. - Opowiadasz dobre rzeczy? - Opowiadam wszystko. Tak jak to widziałem. Czasami tylko mylę tropy, żeby tu nie przyjechało więcej białych. - Dlaczego? Biali są źli? - Biali wprawdzie nie jedzą ludzi, ale... pożerają dżunglę. - Nie wszyscy, gringo, ty nie pożerasz. Raczej ona pożera ciebie - po tych słowach Indianie gruchnęli gromkim śmiechem. Gruchnąłem i ja choć nie powinno mi wcale być do śmiechu, a to dlatego, że poddawany byłem właśnie codziennemu poniżającemu obrzędowi iskania z kleszczy. Indianin, który rechotał najgłośniej kucał w tej chwili za moimi plecami i wyskubywał pasożyty z tych miejsc do których nie byłem w stanie sięgnąć samodzielnie. To znaczy ręką sięgałem bez trudu, natomiast wzrokiem nigdy. - No to teraz, gringo, opowiedz nam jedną z tych swoich historii. - O czym? - Na przykład o tym jak spotkałeś pierwszego w życiu Indianina.
4 komentarze:
Czytałam tę książkę już dawno temu, ale doskonale ją pamiętam. Cejrowski jest niesamowity jako podróżnik. :)
świetna jest!
Skarby Podlasia, autor Tomasz Lippoman, to na prawde warto przeczytać. Wartka akcja, suspens, mnóstwo ciekawych informacji o Podlasiu i najnowszej historii Polski. Wątki baśniowe. Piękny język. a co zupełnie co unikalne we współczesnej polskiej literaturze, autor przemycił nieco prawdy o Polsce lat 70-tych XX wieku, w zwiazku z czym Skarby sa bojkotowane przez większość mediów i co ciekawe... EMPIK
Prześlij komentarz